Jaskółka

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "Jaskółka" z forum pl.hum.poezja



Fido Maxi - 22 Maj 1998, 03:00

"Jaskółka"

Dziś wreszcie poleci
Dziś nadszedł ten czasy
Już skrzydła ma piękne
I chce lecieć tak
Te parę lat hodowała je
Smutkiem i bólem
Dzisiaj sprawdzi się

Weszła na balkon
I spojrzała w dół
To 150  piętro
I zimno tu

Stanęła na poręczy
Skrzydła rozłożyła
I wspomina
Wciąż wspomina
Wyciąga rzeczy
Już zapomniane
A potem je składa
W kostkę rubika
I rzuca na podłogę mieszkania

Całkowicie wolna
Tak lekka
Jak piórko
Stoi i patrzy
Patrzy ciągle w dół
Nagle ktoś ją z tyłu woła
Odwraca się i widzi go
Gdy krzyczy kochanie nie
Kochanie prośże
Co ja bez ciebie dziś zrobię
Jesteś mym ciepłem i moim kloszem
Prosze nie skacz bardzo cię prosze

A ona patrzy mu w oczy
I upewnia się
Że nic nie rozumiał
Nic nie wiedział
Że nie warty jest

Odwraca się
Ktoś już płahte  ochronną rozłożył
Głupi żart, jakże nie na miejscu

Nigdy nikt nie chciał
Stworzyć dla niej gniazda
Nigdy nikt tego nie potrafił
Nigdy nikt nie sądził że ona
Jaskółką być potrafi

Błaga ją chłopak
Prosi delikatnie o zejście
Chce ją przytulić
I porozmawiać

Ale ona już wspomnienia złożyła
Złożyła i wyrzuciła na dywan mieszkania
Przestaje słyszeć co mówią inni

Potem rodzice próbują przekonać
Ona ich także nie słyszy
Nigdy ich nie słyszała
Nigdy

Odwraca się i znów patrzy w dół
Na dole już spory tłum
Tłum gapiów do jasnej cholery
Lecz nikt na dole nie wiem
Że to dziewczyna już nie jest
Już ona wyzbyła się świata
I w jaskółkę się przemieniła

Rzeczywistości ciągle próbuje
Ją uratować
Lecz ani chłopak ani rodzice
Niewiedzą, że to już jaskółka jest

I jaskółka skacze
I leci w dół
Jej długie włosy się pięknie rozkładają
I jej skrzydła wciąż machają
A skutek chyba wiesz?
Ja nie wiem
Cholera nie wiem
Chciałbym wierzyć że znalazła swe stado
I znim szybuje w miękich obłokach
Lecz to co widzę straszne jest
Masakra a może gorzej
Dziewczyna napewno  umarłą
Jej oczy nieruchome
Lecz patrzę a tu pojedyncza
Jaskółka lata wciąż
I tak ją zaciekawiony wzrokiem obserwuje
A ona do stada dołancza  i leci hen

Fidomaxi




Gosia Wnukowski - 22 Maj 1998, 03:00

Fido a czy nie starczyloby tylko tyle:
"Na balustradzie usiadla jaskolka
kiedy mowila nikt nie sluchal,
kiedy mowili ona nie slyszala.

Ludzie podli a czasem nieswiadomi
probowali zrobic z niej czlowieka
zamknietego w zlotej klatce

Ich oczy baly sie wysokosci,
gwizdu wiatru w czasie lotu -
wiazali ja sznurami milosci.

Za pozno: smukle cialo mignelo
ramiona skrzydel przeciely cisze
tlum gapiow zamarl z rozkoszy.

Nie znalazlem jej sladow na bruku
byla za lekka aby tak nisko upasc.

Za winy moje, swoje, nasze
bedzie kolowac ponad miastem.

Nie wyszlo za bardzo krotko i nie jest zbyt ladne ani oryginalne.

poetyckiej. Sprobuj trzymac sie czegos. Nie daj sie za bardzo ponosic
myslom "nieuczesanym". Nie chce cie pchac do klasykow, jak chcesz
stworz sobie wlasne "ramy" czy zasady. Nie musza to byc rymy, czy
gloski, sylaby, moze byc rytm, plynnosc, czy w pewnych momentach
antyrytm, ale "cos". Inaczej wiersz wyglada jak dluga nudna przemowa,
mysli rozsypane do kubla i choc pomysl byl ciekawy trudno momentami nie
usmiechnac sie przy pewnego rodzaju naiwnosciach - a przeciez temat
jest powazny. Wydajesz sie kims naladowanym emocjami, myslami, ktore
bywaja czesto nawet interesujace. Sprobuj plynniej, nie szarp sie ani
wiersza, szanuj papier i pioro. Zanim cos zaczniesz pisac spojrz na

i jak ma wygladac forma wiersza. Sprobuj go "objac", troche sie z nim
"pobawic", troche go "podraznic", traktuj go jak partnera - bez
wspolpracy niczego nie osiagniesz.
Wiem, ze te moje uwagi sa raczej obrazami, historyjkami i nie maja
charakteru eksperta. Nie jestem nim. Nie znam sie na tym. Kocham jednak
pisanie. Roslam z nim, w oczach poezji odbijalam swoje szczescie,
smutki a bywalo i rozpacz. Dlatego pozwolilam sobie na tych pare uwag.
Powodzenia.

"Jaskółka"





Kasiakam - 23 Maj 1998, 03:00

"Jaskółka"



[...]
Weszła na balkon
I spojrzała w dół
To 150  piętro
I zimno tu

[...]
Fidomaxi



Pomysł bardzo dobry, ale wiersz przegadany, pozbawiony dynamiki niezbędnej
dla tego tematu, dla tego spojrzenia na temat. Szkoda.
Kasia.K



And'j - 23 Maj 1998, 03:00

Hmm kompleks kopnietego kundelka?
Apropos metafory.....zle ....bardzo....zle..... i co ja robie ?
wychodze prosze Pana ...
Do cholery, patze, pisze, a tu do cholery, jestem kurwa jaskolka!!!
----------------------

The return of Sathington Willoughby czyli:
Creator omnium ,Deus - terribilis et fortis - iustus et misericors
Da pacem...




Olgierd Cybulski - 23 Maj 1998, 03:00




[....]

No i udało Ci się zamknąć taaaki temat
wewnątrz technicznego zera.
Ciężkie te twoje wiersze,
już na początku czytania prędko
opadają na samo dno jakości.

O.C.

----------------------------------------
pies pileon kameleon
----------------------------------------



Target - 23 Maj 1998, 03:00

"Jaskółka"

Dziś wreszcie poleci
Dziś nadszedł ten czasy



(...)

Fido, z Ciebie może być dobry uczeń.
Podejmuję się Twojej edukacji.

Piszemy:
Lekcja 1
Temat: Co gdy wiersz za długi?

a) skróć po pierwsze swoje myśli, ogranicz
   je fido-maximalnie do minimum
   (na przykład w Twoim pomyśle niepotrzebne
   są dodatki o alienacji bohaterki - wiadomo,
   że jak skacze, musi mieć powód)
b) myśli przelej na papier także przez sito
c) ważne: wytnij elementy nie mające
   semantycznego sensu: już, i, wreszcie, itd.
d) wytnij powtarzające się elementy
e) za dużo obrazów - to nie kalejdoskop
f) i pamiętaj - za każdy ortograf ocena niżej

Oczywiście na edukację taką zgodzić się nie
musisz, ale niezależnie od Twojej decyzji,
ja prowadzić ją będę jako wykłady dla wolnych
słuchaczy - jest takich tutaj sporo.



Marcin Piotrowski - 23 Maj 1998, 03:00

A propos jaskolki przypomniel mi sie kawal:

Leca sobie dwie jaskolki i jedna mowi do drugiej: Wiesz, chyba bedzie
padalo...
A dlaczego - pyta sie druga
A, bo ludzie sie na nas tak dziwnie patrza...

Piotro



Dariusz Bilski - 25 Maj 1998, 03:00

"Jaskółka"



Przejdz na proze. Poezji kompletnie nie czujesz. Ale udalo Ci sie stworzyc
tak cenne w prozie napiecie. To jest dla Ciebie jakas szansa, choc poza tym
w dzielku kompletny balagan i tysiace niekiedy zabawnych potkniec.
Najzabawniejsze przytaczam :-))

Błaga ją chłopak
Prosi delikatnie o zejście



Czy on na pewno chcial, zeby przezyla? :-))

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
www.pdi.net/~blaast


(Bez tytułu, choć w tytule miało być o utraconym wierszu.)
S.O.S.
mów do mnie jeszcze
To nie tak!
alef albo cała jaskrawość (makatka)
Knajpy
- wlod, 2008-05-22
  • city bank in bangladesh
  • czy beton komorkowy moze zabrudzic cokol z
  • do podstrony 4600
  • indeks 2500
  • kominki tarnow
  • zwiazki frazeologiczne wyrazu przyjazn
  • jastarnia morska
  • zlapanie elite skill w dragons lair
  • dunscy hodowcy golebi
  • Zbieranina wątków z grup dyskusyjnych ## Index