Mlotek

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "Mlotek" z forum pl.hum.poezja



cholernik - 3 Lis 2003, 16:03
Jesien wszedzie
Tak jak ludzie blakajacy sie w dlugich plaszczach
Malpy odmachuja ogonami
Ostatnia kromka ze smalcem, zapita czerwonym barszczem
Gwozdzie trzymaja sie za glowy



Krystyna - 3 Lis 2003, 16:11
 "cholernik"
 [...]

Gwozdzie trzymaja sie za glowy



ciekawsze od reszty, ale pewnie już było w setkach wierszy (podejrzewam)
k.



halinab-sympatico - 3 Lis 2003, 16:55

Gwozdzie trzymaja sie za glowy



  Oj dostaną po łapach.;-)
:-) Rosa


cholernik - 3 Lis 2003, 17:14

  Oj dostaną po łapach.;-)
:-) Rosa



minimalnie. w trosce o odczucia niepelnoletnich czytelnikow, a takze
doroslych czytelnikow o slabszych nerwach, przedmiotem mojego utworu jest
gumowy mlotek ;-)




halinab-sympatico - 3 Lis 2003, 17:25

 "cholernik"
 [...]

| Gwozdzie trzymaja sie za glowy

ciekawsze od reszty, ale pewnie już było w setkach wierszy (podejrzewam)
k.



  Mnie tez to urzekło.
  Rosa



cholernik - 3 Lis 2003, 17:27

ciekawsze od reszty, ale pewnie już było w setkach wierszy (podejrzewam)
k.



prosba o powstrzymywanie sie przed uzywaniem argumentow, co do ktorych sie
nie ma pewnosci.
ch.



bee - 3 Lis 2003, 17:39

Jesien wszedzie
Tak jak ludzie blakajacy sie w dlugich plaszczach
Malpy odmachuja ogonami
Ostatnia kromka ze smalcem, zapita czerwonym barszczem
Gwozdzie trzymaja sie za glowy



hmmm... to tak z argumentów, do których mam pewność:

tekst jest nieskładny. Nawarstwiasz obrazy, które kiepsko się zazębiają,
praktycznie każdy jest z innego świata i jako pojedyncze impresje da się
je w większości przeczytać.

 Jesien wszedzie

fakt oczywisty.

 Tak jak ludzie blakajacy sie w dlugich plaszczach
 Malpy odmachuja ogonami

Tu mi zabrakło logicznego łącznika. Jaki jest związek błąkających się
ludzi z odmachującymi ogonami małpami? :)

 Ostatnia kromka ze smalcem, zapita czerwonym barszczem

trudno polemizować... bywa i tak.

 Gwozdzie trzymaja sie za glowy

A tego nie widzę. Robi się trochę komicznie jak dla mnie, a chyba nie
miało być?

I teraz się zastanawiam, co autor chciał mi w tym tekście przekazać...
jesień - ludzie - małpy - chleb i barszcz - gwoździe

daruj, ale nie wiem.
a co do tego ma młotek? ;)

odpowiedzi są dwie:
aaa) nie ogarniam Twojego przekazu
bee) przekazu niema, a tekst jest po prostu, taki sobie.

na razie przychylam się do wariantu bee

pozdrowienia ;)
bee



cholernik - 3 Lis 2003, 18:39

A tego nie widzę. Robi się trochę komicznie jak dla mnie, a chyba nie
miało być?



lepiej nie mozna bylo tego ujac :) zalosne, z jakim zaangazowaniem niektorzy
probuja znalezc we wszystkim sens, myslac ze wszystko musi byc zazebione,
skladne i dopiete na ostatni guzik, tak jak oni by chcieli. czy wszyscy
szanowani dzis poeci zawsze trzymali sie wszystkich zasad? czy znajomosc ich
zyciorysow nie pomogla w interpretacji utworow, ktore moglyby byc uznane za
stek bzdur?

skad mozesz wiedziec, jaka byla przyczyna powstania "Mlotka" ? jak mozesz
bez znajomosci przyczyny zastanawiac sie nad sensem przekazu? jesli cos jest
niezrozumiale, to musi zaraz oznaczac kicz? wiec, nie pisz o pewnosci
argumentow, gdyz sa to jedynie twoje, jakze mylne, domysly (zauwazylem, ze
na grupie jest to dominujaca tendencja)



Marcin Jagodziński - 3 Lis 2003, 18:49

| A tego nie widzę. Robi się trochę komicznie jak dla mnie, a chyba nie
| miało być?

lepiej nie mozna bylo tego ujac :) zalosne, z jakim zaangazowaniem niektorzy
probuja znalezc we wszystkim sens, myslac ze wszystko musi byc zazebione,
skladne i dopiete na ostatni guzik, tak jak oni by chcieli. czy wszyscy
szanowani dzis poeci zawsze trzymali sie wszystkich zasad? czy znajomosc ich
zyciorysow nie pomogla w interpretacji utworow, ktore moglyby byc uznane za
stek bzdur?

skad mozesz wiedziec, jaka byla przyczyna powstania "Mlotka" ? jak mozesz
bez znajomosci przyczyny zastanawiac sie nad sensem przekazu? jesli cos jest
niezrozumiale, to musi zaraz oznaczac kicz? wiec, nie pisz o pewnosci
argumentow, gdyz sa to jedynie twoje, jakze mylne, domysly (zauwazylem, ze
na grupie jest to dominujaca tendencja)



Żałosne jest raczej to, że odpowiedzi na większość tych pytań nie ma
się ochoty poszukiwać. Napisz dobry wiersz, zostań "szanowanym poetą",
wtedy będziesz mógł liczyć na to, że ktoś wgryzie się w Twój życiorys.
Na razie jednak staraj się pisać bardziej spójne teksty, a argumenty
formułować raczej w formie zdań oznajmujących (może jakiś przykład
tych utworów, które mogłybyć uznane za stek bzdur, gdyby nie znajomość
życiorysu autora?) a nie pseudoretorycznych pytań,



bee - 3 Lis 2003, 18:52

| A tego nie widzę. Robi się trochę komicznie jak dla mnie, a chyba nie
| miało być?

lepiej nie mozna bylo tego ujac :) zalosne, z jakim zaangazowaniem niektorzy
probuja znalezc we wszystkim sens, myslac ze wszystko musi byc zazebione,
skladne i dopiete na ostatni guzik, tak jak oni by chcieli.



ciekawa podejście, bardzo ciekawe...

czy wszyscy
szanowani dzis poeci zawsze trzymali sie wszystkich zasad? czy znajomosc ich
zyciorysow nie pomogla w interpretacji utworow, ktore moglyby byc uznane za
stek bzdur?



A co to ma do rzeczy? Nawet jeśli tak miałoby być, to chcesz mo wmówić,
że młotek zmienił twoje życie? heh... traktujmy się poważnie może.

niestety pisząc poniższe użyłeś najgorszego argumentu, jakiego można
było użyć:

 skad mozesz wiedziec, jaka byla przyczyna powstania "Mlotka" ? jak mozesz
 bez znajomosci przyczyny zastanawiac sie nad sensem przekazu? jesli
cos jest
 niezrozumiale, to musi zaraz oznaczac kicz? wiec, nie pisz o pewnosci
 argumentow, gdyz sa to jedynie twoje, jakze mylne, domysly
(zauwazylem, ze
 na grupie jest to dominujaca tendencja)

tekst powinien bronic się sam, nie potrzebuje pleców autora. Jeśli tak
nie jest, to jest to sygnałem, że albo jest z jakichś powodów
niezrozumiały, ale coś z nim jest bardziej nie tak.

tym czego i w jakich punktach nie rozumiem. Dostrzegasz różnicę, prawda? ;

Jeśli chcesz rozmawiać - rozmawiajmy o tekście i tym co w nim jest, lub
czego w nim nie ma. Moim zdaniem, to Ty mógłbyś się zastanowić dlaczego
ktoś postrzega go tak, a nie inaczej. Ja potrafię się bez niego
doskonale obejść ;)

bee



cholernik - 3 Lis 2003, 19:19

Żałosne jest raczej to, że odpowiedzi na większość tych pytań nie ma
się ochoty poszukiwać. Napisz dobry wiersz, zostań "szanowanym poetą",
wtedy będziesz mógł liczyć na to, że ktoś wgryzie się w Twój życiorys.
Na razie jednak staraj się pisać bardziej spójne teksty, a argumenty
formułować raczej w formie zdań oznajmujących (może jakiś przykład
tych utworów, które mogłybyć uznane za stek bzdur, gdyby nie znajomość
życiorysu autora?) a nie pseudoretorycznych pytań,



jesli uwaznie czytales moj post, to juz wiesz jaki mam stosunek do ludzi,
ktorzy traktuja poezje szablonowo. nie zamierzam sie stosowac do regul,
dlatego, ze ktos nie widzi spojnosci, nie zamierzam tez kontynuowac watku,
gdyz dyskusje nad gustami moga sie ciagnac w nieskonczonosc, a nie to jest
celem mojej obecnosci na grupie. zapraszam do czytania moich utworow, ktore
jak zauwazyliscie, nie beda traktowac o bezsennych nocach i zlamanych
sercach. na koniec dodam, ze mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
pod nimi napiszecie.

EOT



Marcin Jagodziński - 3 Lis 2003, 19:40

jesli uwaznie czytales moj post, to juz wiesz jaki mam stosunek do ludzi,
ktorzy traktuja poezje szablonowo. nie zamierzam sie stosowac do regul,
dlatego, ze ktos nie widzi spojnosci, nie zamierzam tez kontynuowac watku,
gdyz dyskusje nad gustami moga sie ciagnac w nieskonczonosc, a nie to jest
celem mojej obecnosci na grupie. zapraszam do czytania moich utworow, ktore
jak zauwazyliscie, nie beda traktowac o bezsennych nocach i zlamanych
sercach. na koniec dodam, ze mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
pod nimi napiszecie.



To dało się od razu zauważyć po ich poziomie. Welcome to killfile,



Wlodzimierz Holsztynski - 3 Lis 2003, 19:50
cholernik (cholernie nudzi):

[...] mam centralnie w dupie co o nich myslicie
i co pod nimi napiszecie.

EOT



Twoja centralna zawartosc nie jest tematem php.
Jest wylacznie Twoim wlasnym problemem.

    Wlod



Krystyna - 3 Lis 2003, 23:31
"cholernik"

prosba o powstrzymywanie sie przed uzywaniem argumentow, co do ktorych sie
nie ma pewnosci.
ch.



odrzucona
:)
k.



Krystyna - 3 Lis 2003, 23:32
"bee"
[...]

odpowiedzi są dwie:
aaa) nie ogarniam Twojego przekazu
bee) przekazu niema, a tekst jest po prostu, taki sobie.

na razie przychylam się do wariantu bee

pozdrowienia ;)
bee



:D
k.



Asasello - 4 Lis 2003, 02:48

mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
pod nimi napiszecie.



po co więc przysyłasz tu,
na grupę  d y s k u s y j n ą  ???

a.



Kadinsky - 4 Lis 2003, 06:18

jesli uwaznie czytales moj post, to juz wiesz jaki mam stosunek do ludzi,
ktorzy traktuja poezje szablonowo.



nie rozumiem co masz na mysli pisząc o szablonowym traktowaniu poezji, każdy
odbiera ją w tym miejscu jako czysty text, formę, nie łączy tego wszystkiego
w jedno pudełko z osobowością autora - to jest wada i przewaga tego miejsca

 nie zamierzam sie stosowac do regul,

nikt Cie o to nie prosi

dlatego, ze ktos nie widzi spojnosci, nie zamierzam tez kontynuowac watku,
gdyz dyskusje nad gustami moga sie ciagnac w nieskonczonosc, a nie to jest
celem mojej obecnosci na grupie.



nie dyskutujemy o gustach ale o twoim tekście, który faktycznie jest
obrazowo ciekawy, ale niespójny i nie ma raczej co tego na siłę bronić ale
przyjąć iż wszelkie komenty są pisane dla Twojego i kazdego innego
grupowicza dobra

zapraszam do czytania moich utworow, ktore
jak zauwazyliscie, nie beda traktowac o bezsennych nocach i zlamanych
sercach.



z przyjemnoscią poczytam, także nie lubię pewnej sztampy w tematach (chociaż
nie zawsze udaje mi się samemu tego unikać)

na koniec dodam, ze mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
pod nimi napiszecie.



a jednocześnie czytasz kazdy post pod twoim wątkiem, jak się domyślam.....

Kad

EOT





wilczysko - 4 Lis 2003, 09:00

na koniec dodam, ze mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
pod nimi napiszecie.



No to po raz kolejny mamy jasność.

w.



macierzanka - 4 Lis 2003, 15:38


| na koniec dodam, ze mam centralnie w dupie co o nich myslicie i co
| pod nimi napiszecie.
No to po raz kolejny mamy jasność.

w.



ano mamy - jednak ja bym się upierała, że lepsza jasność, niż mgliste
tłumaczenia. Natomaist w _kontekście_ powyższego fragmentu, jak również
kawałka jednej z poprzednich wypowiedzi:

"czy wszyscy
szanowani dzis poeci zawsze trzymali sie wszystkich zasad? czy znajomosc ich
zyciorysow nie pomogla w interpretacji utworow, ktore moglyby byc uznane za
stek bzdur?
skad mozesz wiedziec, jaka byla przyczyna powstania "Mlotka" ? jak mozesz
bez znajomosci przyczyny zastanawiac sie nad sensem przekazu? jesli cos jest
niezrozumiale, to musi zaraz oznaczac kicz?"

mam straszną ochotę zawołać Telika, żeby dokonał treściwego podsumowania, co
po niedawnym pisaniu konspektu z dyskusji powinno mu wręcz przyjść samo. Bo
oto się okazuje, że kontekst sam się obajwił w sposób jedynie słuszny...

: )  oczywiście, żeby nie było. ale pchało się natrętnie, przynajmniej
mnie - wybaczcie.

& pozdrowienia
m.

P.S. w wątku "#powroty" Telik opowiadał, gdyby ktoś chciał sprawdzać. i już
mnie nie ma.



Telik - 6 Lis 2003, 07:30

po niedawnym pisaniu konspektu z dyskusji powinno mu wręcz przyjść samo. Bo
oto się okazuje, że kontekst sam się obajwił w sposób jedynie słuszny...



[Nie w pełni władz umysłowych jawię się na wezwanie niczym feniks z popielniczki
u progu trzeciego peta.]

Kiedy majtki cisną się na oczy mamy do czynienia z następującymi sytuacjami
komunikacyjnymi:

po pierwsze łan - majtki godne są wyprawki,

po drugie dwałan - dupa bez majtek wydaje się być bardziej atrakcyjna,

po trzecie dwa łan + łan = niezły zbiór.

A tak na poważnie i na marginesie. Wiek XIX rozprawił się skutecznie z tzw.
poetyką normatywną zbudowaną z zespołu norm i instrukcji określających ściśle
sposób tworzenia dzieła literackiego. Zbiory zasad i przepisów zamknięto w
szkatułach i utopiono w morzu sądów relatywnych. W związku z tym zawołałbym
raczej: "cóż to za anarchia, każdy pisze jak chce!". A z tego powodu coraz
trudniej powiedzieć, co literaturą piękną jest, a co nią nie jest. [Okazuje się
na przykład, że rozkład jazdy autobusów może być przy pewnych założeniach
dziełem literackim]. Szkoła Praska proponuje skupić się na samym języku i
rozróżnia literackie i nieliterackie użycie języka. Nieliterackie skupia się
przede wszystkim na funkcji komunikacyjnej (wypowiedź językowa jest nośnikiem
informacji). Literackie natomiast to takie użycie, które nastawione jest na tzw.
funkcję estetyczną (wynikającą z analizy słów, związków językowych między nimi
oraz z interpretacji semantycznej połączeń wyrazów - napięć metaforycznych). O,
taki Michael Riffaterre, porównując tekst literacki i nieliterackie użycie
języka, stwierdził, że ten pierwszy charakteryzuje się językową niepoprawnością.
Wynika to z faktu odejścia od językowej automatyki na rzecz szeroko pojętej
niepoprawności (strukturalnej, formalnej, znaczeniowej, gramatycznej, a nawet
ortograficznej).

Co innego gust - on staje się zasadą. Piszemy tak, jak nam się podoba - w każdym
tego słowa znaczeniu.

& pozdrowienia
m.



Pozdrawiam, Telik.


posty D.Aczkawskiego
?
Virtualny teatrzyk Marioli
Kwestia przełyku (fiszkizm)
moje ramię
Przybornik mlodego poety - hermetyzm
bez żadnego tytułu do niego
  • droga;marianny
  • jak zliczyc ilosc pobran pliku 39 nazwa rar 39
  • Panasonic NV GS320 ceny Kamery cyfrowe
  • agencja reklamowa media
  • grze gra
  • atlanta poland sa
  • uszkodzona folia
  • spaniel agresywny 30
  • index;480
  • Zbieranina wątków z grup dyskusyjnych ## Index